Siedziałam na wysokim krześle i czekałam z Camilą i Paulą, aż stylistka skończy robić warkocza
Asi. Miała ona genialne wyczucie naszego stylu i uczesała nas tak, jak same
byśmy chciały. Pozwoliła nam samemu wybrać stroje. Ja z Camilą wybrałyśmy
krótkie dżinsowe spodenki, bluzki z nadrukiem oraz czarne conversy. Paula i
Asia postawiły na sukienki i szpilki. Obie miały sukienki przed kolana oraz czarne
szpilki. Żadna z nas nie chciała mieć makijażu.
Po skończonej wizycie u stylistki, przyszedł czas na występ
chłopców na scenie. Miałyśmy super widok. Pierwszy raz byłam na takim
koncercie. Fanki strasznie krzyczały. Wszystkie były takie szczęśliwe, że mogą
zobaczyć na żywo swoich idoli. Większości dziewczyn zabranych tutaj, spełniło
się właśnie marzenie. Między innymi mi się spełniło marzenie. Zawsze chciałam
być na koncercie One Direction. Chłopcy wyszli na scenę i zaczęli śpiewać swój
najbardziej popularny kawałek- „What makes you beautiful”. Później śpiewali
piosenki ze swojej najnowszej płyty. Z Asią i Camilą słuchałyśmy jak
zaczarowane, Paula też słuchała, ale nie tak samo jak my. Ona bardziej
wpatrywała się w Liama. Podejrzewam, że będą razem. Jak już nie są. Z tego co
mi Lou opisywał, jak wszedł byli trochę nierozgarnięci, a wraz z nimi łóżko,
wynika, że oni ze sobą kręcą, albo lubią się bawić na łóżku. Przed ostatnią piosenką
chłopcy spojrzeli na nas.
- A teraz…- zaczął Liam.-… Chcielibyśmy wam przedstawić nowy
zespół.
- The Girls!- krzyknął Louis.
Wyszłyśmy na scenę.
Patrzyło na nas kilka tysięcy ludzi. Prawie nic nie słyszałam, przez wrzask
fanek. Kiedy zabrzmiały pierwsze dźwięki „Belive it”, zaczęłam po prostu
śpiewać. Już niczego nie słyszałam po za muzyką i naszymi głosami. Kiedy
skończyłyśmy, usłyszałyśmy głośne brawa. Nie spodziewałam się tego. Wtedy Lou
podbiegł do Camil i ją po prostu pocałował. Dziewczyna stała zdziwiona, jednak
po kilku sekundach odwzajemniła pocałunek. Wszyscy się na nich patrzyliśmy. Na
widowni był straszny gwar. Kiedy skończyli, Camila zerwała się biegiem i
uciekła ze sceny. Biedny Lou. Ostatnio coś nie ma szczęścia do pocałunków z
dziewczynami. Już druga ucieka. Louis po paru sekundach pobiegł za nią. A ja za
nim.
Mam nadzieję, że mi
wybaczycie takie opóźnienie. Miałam troszkę nauki w tamtym tygodniu i mało
czasu. Nie zdążyłam napisać rozdziału, a w piątek jeszcze do przyjaciółki
pojechałam na weekend. Dziś udało mi się go napisac. To jest taki najkrótszy
rozdział :< Ale postaram się dodać do piątku ( nie obiecuję) 2 część tego
rozdziału. J Thx za kom. ;***

Rzeczywiście króciutki ale za to fajny ;D
OdpowiedzUsuńDzięki.... ostatnio coś czasu nie mam :c
UsuńRozdział super! Jak każdy :) Czekam na 2 część :)xxx
OdpowiedzUsuńNominowałam Cię do jakiejś tam nagrody xD masz tu dowiesz się co i jak :p http://imaginyo1d6969.blogspot.com/2013/02/dostaam-nominacje.html
OdpowiedzUsuń