19 sty 2013

Rozdział 11 część 2


Cz.2
*Oczami Claudii*
Obudziły mnie krzyki i dźwięk biegających osób. Oni już na nogach? A, zapomniałam, przecież to One Direction. Oni zawsze tak wcześnie wstają. Ciekawe, czy Viki i Harry już wstali. Ta dziewczyna mi kogoś przypomina. Myślałam o tym pół nocy. Załapałyśmy bardzo szybko wspólny język. Szkoda, że pewnie teraz jest na mnie zła. Ta Asia się jej później wygada i powie jak pocałowałam Harrego. To nie moja wina, że zawsze się tak witamy. Jesteśmy przyjaciółmi od początku 1D. Moja mama jest stylistką w X-Factor. Często jej pomagam. Akurat dostała One Direction do stylizacji. Była ich wielką fanką. Traktowali mnie jak mniejszą siostrę. Z Harrym zawsze się witamy pocałunkiem, albo cmokiem. Nie wiedziałam, ze ma dziewczynę. Głupia ja, mogłam zapytać. Teraz pewnie się rozstaną. I to przeze mnie! Musze to naprawić. Wyskoczyłam spod kołdry. Spałam w moim pokoju. Przyjeżdżam tu co wakacje. Mama mi pozwala z nimi mieszkać. Czasami też przyjeżdża Gemma, Lottie i Felicity. Najlepiej dogaduję się jednak z siostrą Harrego. Chociaż jest o parę lat starsza. Wracając do pokoju. Był niewielki. Mieścił się obok tego, w którym powinna spać Viki. Jednak kiedy sprawdzałam w nocy jej tam nie było. Ciekawe, u którego spała? Ja w tym domu swoją pierwszą noc spędziłam u Lou. Nie mogłam spać. Wyglądał tak jak wszystkie w tym domu. Łóżki, szafa i parę dodatków. Ja miałam jeszcze dodane pianino. Lubiłam wieczorami sobie pograć. Lois mnie nauczył grać.
 Wychodząc z pokoju przysłuchiwałam się śmiechom z kuchni. Lou i Niall znów chyba zastosowali wodę do budzenia. Już sobie wyobrażam zemstę Zayna, ponieważ on najgłośniej krzyczał. Zakradłam się do Asi. Już nie spała. Na mój widok usiadła.
- Ja chcę tylko coś ci opowiedzieć. – powiedziałam szybko zanim otworzyła usta. Kazałaby mi pewnie wyjść. Opowiedziałam jej wszystko w skrócie. O tym jak ich poznałam, zaprzyjaźniłam się z nimi i nawet o tym jak Harry się upił przez to, że myślał, że z nim zerwie. Musiałam go pocieszać ponad godzinę. Później zadzwoniłam po Nialla. On zazwyczaj nie śpi o tej godzinie. Czekałam na reakcję Asi.
- Przepraszam, nie wiedziałam.- powiedziała tylko, a ja poszłam do mojego pokoju. Czy ona tak po prostu mi wybaczyła?
*oczami Viki*
Wparowałam do pokoju Claudii. Następnym razem musze jednak pomyśleć zanim wejdę do kogoś bez pukania. Zastałam ją w samym staniku. Zasłoniłam szybko oczy i wycofałam się. W drzwiach wpadłam na Asię.
- Co ty robisz? Viki próbowałam ci powiedzieć, że Claudia była u mnie i mi wszystko opowiedziała. Idź do niej to ci to też opowie, a ja idę się ubrać. – powiedziała i pobiegła do mojego pokoju.
- Wejdź już mam górną garderobę!- krzyknęła rozbawiona Claudia. Weszłam, a ona mi opowiedziała wszystko. Faktycznie. Też jej wybaczyłam. Już chciałam wychodzić, kiedy ona zerwała się z łóżka, na którym siedziała.
- Już wiem! Ty jesteś VinniTori!- wykrzyczała moje przezwisko z lat szkolnych. Teraz sobie przypominam. Znam ją. Byłyśmy przyjaciółkami jak byłyśmy małe.
- Cadi!- krzyknęłam i zrobiłyśmy miśka. Tyle lat się nie widziałyśmy! A teraz razem w domu One Direction. To niesamowite!


Wiem, ze znowu taki krótki, ale śpieszyłam się. Jutro dodam dłuższy! :P Dzięki za komy! . :) ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz