22 sty 2013

Rozdział 13! ;P


*oczami Claudii*
Wszyscy śledziliśmy gonitwę pomiędzy Viki, Horanem i Tomlinsonem, który pomagał Viktorii go złapać.  Było ciekawie. Kiedy w końcu udało się go złapać stało się coś o co bym jej nie podejrzewała. Pocałowała go! Szczerze mówiąc myślałem, że Liam jej wpadł w oko. No i jeszcze obawiałam się, że Lou. A dlaczego? Bo ja głupia jestem w nim zakochana! I to od ponad miesiąca!
Rozejrzałam się. Oni chyba powariowali! Karolina całowała się z Zaynem, Asia z Harrym, a z Viki to już wiecie. Liam zaczął się uśmiechać. Louis  stał z otwartą paszczą. Zapewne ja też musiałam tak wyglądać. Może właśnie to jest ten moment, żebym pokazała mu jakie uczucia do niego żywię? Warto spróbować. A jeżeli mnie odtrąci? Niewiele się zastanawiając podeszłam do niego i pocałowałam go. Musiałam stanąć na palcach. Lou był o głowę wyższy ode mnie. Odwzajemnił pocałunek!  Tak, tak, tak! Spojrzałam kątem oczka na Viki. Również na mnie patrzyła. Jej oczy wprost się śmiały. Moje pewnie też. Louis przestał mnie nagle całować. Odsunęłam się od niego. Jego oczy były jak iskierki. Był szczęśliwy. Tylko dlaczego tak śmiertelnie poważny? Inni nadal się przytulali i całowali. Zazdroszczę im.
- Co ty zrobiłaś?- zapytał mnie wprost. Przestałam się uśmiechać. Poczułam łzy na moich policzkach. Nie panowałam już nad sobą. Już nic się nie liczyło. Zaczęłam biec. Na szczęście ubrałam trampki, a nie tak jak reszta dziewczyn- japonki.
*Oczami Viktorii*
Po wymienieniu się śliną, w formie pocałunku z Horanem, zaczęliśmy się przytulać. A raczej to on mnie przyciągnął do siebie i nie chciał puścić. A może to ja nie chciałam odejść? Pewnie to drugie. Spojrzałam na Lou i Cadi. Ładnie razem wyglądali. Mogliby zost… Chwila! Czemu Louis się odsuwa? Czemu on jest śmiertelnie poważny? Czemu Claudia zaczyna płakać?! Czemu zaczyna biec? Czemu ja tu jeszcze kurdę stoję? Powinnam pobiec za nią, albo chociaż zapytać Lou, co się stało? Postanowiłam zrobić to drugie. Nikt nie dogoniłby jej teraz, z wyjątkiem Louisa. Zwłaszcza, że pobiegła w stronę lasu, a ja miałam japonki. Podeszłam szybko do Tomlinsona. Harry z Asią chyba gdzieś poszli. Karolina z Zaynem nadal się całowali. Horan ich zawołał. Niechętnie podeszliśmy wszyscy do Louisa.
- COŚ TY JEJ ZROBIŁ LOUISIE WILLIAMIE TOMLINSONIE?!- zapytałam skamieniałego Lou. Chyba Zayn i Karol nie wiedzieli o co chodzi. Horana na szczęście nie trzeba było wprowadzać w temat. W skrócie im wyjaśnił.
- Właśnie! Co ty jej zrobiłeś?- powiedzieli chórem Malik i Karolina. Oni naprawdę do siebie pasują!
- Zapytałem tylko „Co ty zrobiłaś?”. Ona zaczęła płakać. Dlaczego?- powiedział smutny Lou.
- Tomlinson ty debilu!- krzyknął na niego Niall.- Takich rzeczy się nie mówi dziewczynie jak cię pocałuje! Leć za nią! Powiedz jej, że byłeś w szoku, czy może….
- Leć nie ma czasu!- pogoniłam go. Zaczął biec. Ciekawe, czy wie gdzie ona pobiegła?- A on wie gdzie ona jest?
- Tak. Zawsze, kiedy ma zły humor idzie jeść marchewki. W ogródku jest ich pełno…- Zayn wywrócił oczami.
-Pasowaliby do siebie. – stwierdziła ze śmiechem Karolina.- A tak właściwie to gdzie jest Liam?
- Tutaj, geniusze.- Wszyscy się wystraszyliśmy, bo Payne jak się okazało stał za nami.  Wywrócił oczami.- Super, zapomnieliście o mnie. A co do stwierdzenia Karol, to oni pasują do siebie. To chyba widać, że Claudia jest w nim zakochana. Gapi się w niego jak w… jak Horan w Viktorię. A powiedzmy sobie szczerze, on się w niej zakochał.- Razem z Niallem zaczęliśmy się śmiać.- Czyli Lou nic wam nie powiedział? Myślałem, że tobie chociaż Niall powie.- Niall zaprzeczył ruchem głowy.- A więc nasz Tomlinsonek jest zakochany. A wiecie w kim? W Claudii! Od kiedy? Od ponad dwóch miesięcy! I jeszcze jej tego nie powiedział!
- Skąd to wiesz?- zapytaliśmy chórem?
- Powiedział mi. Pewnie był w wielkim pozytywnym szoku, kiedy go pocałowała. Heh, wy to macie szczęście! Mnie to nikt nie chce!- zaczął udawać, ze płacze Liam. Razem z Karol rzuciłyśmy się na niego i zaczęłyśmy przytulać.
- Ej, bo zazdrosny będę!- zaśmiał się Niall.
- Jak wyżej!- dodał Zayn. Wystawiłyśmy im język.
*oczami Claudii*
Siedziałam w ogrodzie. Na trawie. Nie mogłam jeść marchewek. Nie dzisiaj. Za bardzo przypominały mi Louisa. Dlaczego to powiedział? Dlaczego!? Przecież odwzajemnił pocałunek! Myślałem, ze choć troszkę go uszczęśliwiłam! Wszystko teraz pewnie zepsułam! Nasza dwuletnia przyjaźń! Po raz kolejny przejechałam nożyczkami po nadgarstku. Niestety nie miałam żyletek i musiały mi wystarczyć ostre nożyczki, które znalazłam w ogródku. Dom był zamknięty. Teraz tam gdzie zwykle miałam bransoletki, widniały już trzy kreski. Jeszcze jedna i powstanie serce. Miałam już takie dwa, tylko, ze po tamtych została już blizna. Jedno przez niejakiego Nathana (pierwszy poważny chłopak), a drugie przez Viki. To było moje pierwsze dzieło. Kiedy miałam 11 lat. Oznajmiła mi wtedy, że przeprowadza się do Polski na parę lat. Załamałam się. Byłyśmy przyjaciółkami od zawsze. Wzięłam więc żyletkę (nie pytajcie jak ją zdobyłam) i dokonałam tego. Od tamtego czasu robię to jak ktoś mnie bardzo zrani. Czasem tego żałuję, bo musze nosić te bransoletki. Nie lubię ich. Kiedy kończyłam ostatnią kreskę serca, ktoś mnie złapał za rękę. Wystraszyłam się trochę, bo przez te rozmyślania wyłączyłam się ze świata. Spojrzałam na zszokowanego Louisa. Wyrwał mi z ręki nożyczki i mocno przytulił.
- Dlaczego to robisz? Raniąc siebie, ranisz mnie.- nie zdążyłam mu nic odpowiedzieć, ponieważ Tomlinson pocałował mnie. Kiedy skończył płakałam. Powiedziałam mu wszystko. O tym jak się czułam kiedy Viki pojechała, i o tym jak Nathan zdradził mnie z moją przyjaciółką. On, a on słuchał. Chłonął każde moje słowo. Na koniec znów mnie pocałował.
- Kocham cię Claudia.- szepnął tylko.
- Kocham cię Louis. – odszepnęłam przez łzy.

Większość była za Louisem i Claudią. Mam nadzieję, że się spodoba. Dziękuję za komentarze i głosowanie w ankiecie dziewczyny! ;* KOCHAM NORMALNIE!! =))) Dziękuję tez tym osobą, które nie komentują.  ;) za to, że czytają wymysły mojej chorej wyobraźni! :D Następny za 2-3 dni :D Staram się już dodawać regularnie ;)


7 komentarzy: