5 lut 2013

Rozdział 20 cz. 2


Nacisnęłam klamkę. W pomieszczeniu panowały Egipskie ciemności. Z dziewczynami chwilę się wahałyśmy czy wejść.
- Wejdźcie.- usłyszałyśmy głos Simona. Zapaliło się słabe światło, oświetlając kawałek podłogi. Pomieszczenie musiało być duże, bo było słychać echo. Weszłyśmy na środek (sceny?).- Przedstawcie się i zacznijcie śpiewać
To było trochę dziwne. Nikogo nie widać, tylko jakieś szepty słychać. Trudno….
- Jesteśmy The Girls.- powiedziała niepewnie Paula.- Ja nazywam się Paula.
- Viktoria.- powiedziałam po niej.
- Asia.
- Camila.- zakończyła.- Będziemy śpiewać „The lazy song” Bruno Marsa.
 Zaczęłyśmy śpiewać. Śpiewałyśmy bez podkładu. Jak doszło do mojej solówki, powiem szczerze: bałam się. Wstydzę się śpiewać sama. Uważam, że mam okropny głos. Taki piskliwy i  w ogóle. Jednak widziałam uśmiech Camili, kiedy się do mnie dołączała. To mi pomogło i na szczęście głos mi się nie załamał. Skończyłyśmy i się ukłoniłyśmy. Wtedy wszystkie światła się włączyły.
*oczami Zayna*
 Kiedy wszyscy pojechali, poszedłem spać. Wstałem dopiero przed szóstą. Zjadłem kolejne śniadanie i wziąłem prysznic. Przez godzinę gapiłem się w TV czekając, aż w Polsce będzie ósma.  Kiedy w końcu wybiła ta piękna dla mnie godzina, zasiadłem przed laptopem i włączyłem skype. Ona była już dostępna. Zadzwoniłem do niej.
*oczami Viki*
Pomieszczenie faktycznie było duże. Jak przypuszczałam, stałyśmy na niewielkiej scenie (podwyższeniu o drewnianej podłodze). Co mnie bardziej zdziwiło w pomieszczeniu było dużo osób. I to jakich osób! Na kanapie siedziało 4/5 One Direction, obok nich Justin Bieber, Cher Lloyd, Little Mix, Cody Simpson i Connor Maynard, czyli najsławniejsze młode gwiazdy odkryte dzięki internetowi bądź X Factor. Oprócz nich siedział jeszcze Simon oraz reszta jury z X Factora. Wszyscy nam teraz bili brawo. Niall z JB uśmiechnęli się do mnie.
 - Byłyście wspaniałe.- powiedział Simon.- Postanowiłem zaprosić kilka sławnych młodych gwiazd, żeby was posłuchały. Chcecie posłuchać ich opinii?
- Oczywiście!- pisnęła Paula. Była cała we łzach.  Asi też popłynęło kilka po policzku. My z Camilą się jakoś trzymałyśmy. To było jak jakiś sen! Aż chciało się płakać. Jednak się powstrzymałam.
- Macie wspaniałe głosy. Powinnyście od razu szukać kontraktu, a nie przychodzić do X Factor.- powiedziała Cher. Jestem fanką, odkąd wystąpiła w XF. Jest genialna.
- Jestem zdania Cher!- krzyknął Justin. Wszyscy zaczęli się śmiać.
- A wiec? Jak będzie? – mrugnął do nas Simon.- Idziecie do X Factor, czy podpisujecie ze mną kontrakt?
- Aaaaaa….!- zaczęłyśmy piszczeć. Rzuciłyśmy się na Simona. Byłam taka szczęśliwa! Nie wierzyłam w to, że możemy się dostać do X Factor, a co dopiero podpisać prawdziwy kontrakt! Nie to na pewno sen!
- Macie teraz czas?- zapytał Cowell. Czy mamy? Też pytanie!
- Tak! Tak! Tak! Tak!- skakałyśmy prawie pod sam sufit, a uwierzcie ten sufit jest bardzo wysoko.
*oczami Liama*
Kiedy dojechaliśmy do Londynu Simon przysłał mi wiadomość:
Pomieszczenie 69. Wiecie gdzie to. Wejdźcie drugimi drzwiami. Sami. Czekamy, z wiesz kim. Simon.
To był jego pomysł. Ściągnął najsławniejsze młode gwiazdy. Miał dobry plan. Dziewczyny są zgrane i ładne. Mają szansę zostać sławne. Szczerze im kibicuję. Zwłaszcza Pauli. Wieczorem trochę rozmawialiśmy. Mówiła, że jej rodzice zginęli w wypadku i mieszka z babcią w Londynie od roku. Współczuję jej. Ma piękny głos.
Kiedy w końcu znaleźliśmy się przed drzwiami 69 poinstruowaliśmy je i poszliśmy do naszych. W pomieszczeniu wszyscy już byli. Usiedliśmy obok Justina  Biebera. Simon szybko zaprosił je do środka. Weszły nieśmiało. Przedstawiły się i zaczęły śpiewać. Miały boskie głosy. Zwłaszcza Pauli się wyróżniał.
 Gdy skończyły, Simon zapalił światła. Chyba były zdziwione. Próbowałem dodać im otuchy i uśmiechnąłem się do Pauli. Ona zaczęła płakać. Tak bardzo chciałem ją przytulić. Kiedy Simon zaproponował im kontrakt rzuciły się na niego. Wiem jakie to szczęście słyszeć takie słowa. W końcu Simon zaproponował nam to samo. Dziewczyny wyszły za Cowellem, a my zostaliśmy. Dziewczynom z Little Mix się śpieszyło, Cody tłumaczył, że chce zwiedzić Londyn, więc Connor zaproponował mu oprowadzenie. Zostaliśmy sami z Justinem i Cher.
- Podoba ci się Paula?- zapytał mnie Bieber.
- A co się stało?- odpowiedziałem pytaniem.
- Ładna jest. Może dam jej swój numer. Co o tym myślisz?
- Wiesz, bo my ten… no chodzimy ze sobą.- nie ma to jak okłamywać kumpla. Nawet sam siebie zaskoczyłem. Czyżby ona na serio mi się podobała?
- Spoko, nie było pytania.- uśmiechnął się Justin. Widziałem, że Harry, Lou i Horan pękają ze śmiechu.
- Powodzenia z nią bracie.- klepnął mnie w plecy Tomlinson.

A więc jest 2 część. Coś za często wstawiam rozdziały J Chcę podziękować za Wasze komentarze, dzięki nim mam motywację do pisania.;* 


1 komentarz:

  1. Nareszcie! <3 Kocham! Jesteś niesamowita :D Ja też zaczynam pisać bloga, ale jeszcze nie teraz ;p

    OdpowiedzUsuń