Jak się okazało za nami biegł jeszcze Niall. Odkryłam to po
jakiejś minucie kiedy zaczął krzyczeć:
- Poczekajcie! Poczekajcie na mnie!
Efekt był natychmiastowy. Cała trójka się zatrzymała. Nawet
Camila. Lou jak tylko zobaczył, że stanęła, podszedł do niej i mocno przytulił.
Z Niallem zrobiliśmy wyszczerz. Dziewczyna się wyrwała jednak po chwili.
- Louis, tak nie może być. Ty masz przecież dziewczynę.-
zaczęła płakać. Wszyscy spojrzeliśmy na nią zdziwieni.
- Że WTF?! Jak to mam dziewczynę?!- zdziwił się na poważnie
Lou. Wybuchliśmy z Niallerem głośnym śmiechem.
- Nie wchodziłeś chyba dawno na Twittera. Jakaś Claudia. Ona.
Ona pisze, że z tobą. Że z tobą chodzi.- wydukała Camila. Z Horanem uznaliśmy,
że to czas się wycofać. Wróciliśmy na scenę. Liam próbował rozbawić fanki
swoimi dennymi dowcipami. Jednak one się śmiały. Tyle, że nie z dowcipów. Zayn
i Harry za Paynem pokazywali różne śmieszne miny i przedstawiali krótkie scenki
do jego żartów.
- Powróciliśmy!- krzyknął Horanek.- Louis jest chwilowo
nieosiągalny.
- Tak samo jak Camila.- dodałam cicho.
- Właśnie. Z ust mi to wyjęłaś.- zaśmiał się mój ukochany
blondasek.- No więc, zaśpiewamy razem z dziewczynami bardzo znaną piosenkę,
mojego ukochanego piosenkarza…
- Zakład, że będzie to Bieber?!- krzyknął Harry. Wybuchłyśmy
śmiechem z resztą.
- Ja się mogę założyć, że to będzie „Boyfriend”.- Zayn.
Horanek cały czerwony potaknął. Kolejny wybuch śmiechu. Spojrzał na mnie z miną
typu „I ty Brutusie przeciwko mnie?”, a ja jeszcze głośniej się zaśmiałam.
Rozległ się jeden z największych hitów Justina Biebera.
Śpiewaliśmy, wygłupialiśmy się i tańczyliśmy. Pod koniec piosenki dołączyła do
nas Camila. Jednak Louisa ani śladu. Wzięła tylko mikrofon od Hazzy.
- Mam do was pytanie.- zaczęła pewnym głosem, chociaż
widziałam, że ręka jej się trzęsie. Na bank będą o tym pisać w jutrzejszych
gazetach.- Czy według was powinnam być z Louisem?
I wtedy rozległo się głośne „tak”. Ale niestety nie ze
strony publiczności. To wrzeszczeli na cały głos Niall, Hazza i Zayn. Kocham
tych wariatów. Camila się odwróciła i zmierzyła ich wzrokiem. Jej wzrok zabijał!
- No więc?- niecierpliwiła się.
- Loula!- krzyknęły chórem. Boże! Jakie oni mają wspaniałe
fanki.- Loula!
I wtedy na prawdę się pocałowali. Tym razem nikt nie uciekał
i nikt za nikim nie biegł. Wszystko się skończyło happy endem. Chłopcy zaczęli
śpiewać swoje kawałki, a my poszłyśmy za kulisy.
Okej. Zacznijmy od
tego, że postanowiłam pisać dalej tego bloga J.
Rozdziały postaram się dodawać regularnie. Będą one dodawane co tydzień. W
niedzielę wieczorem lub w poniedziałek rano. Dzięki dziewczyny, za komentarze J. Komentarze dodają motywacji. J ;* Następny rozdział
już będzie dłuższy J
Nawet nie wiesz jak się cieszę że będziesz to dalej pisała. Naprawde jest to cudowny blog. Rozdział jest co prawda krótki ale za to taki Awwww.... Taki romantyczny. Nie wiem czy wytrzymam czekając aż TYDZIEŃ na nexta ale się postaram ;D Lepsze to niż nic ;*
OdpowiedzUsuń*wyszczrz na twarzy* Awww.... dzięki! ;*****
UsuńUuuuu <3 Kocham to <3
OdpowiedzUsuńJa twoje opowiadanie też kocham! <3 ;*
UsuńTak! Tak! Tak! :) w końcu rozdział! *.* chce już następny! :) ten był zajebisty! :*
OdpowiedzUsuńJaka ja gapa! Podpisać się zapomniałam! ~mrs.Malik
UsuńYeah! :D Pisz dalej i nie przestawaj :D xxx Kocham♥
OdpowiedzUsuńCb też *-* ^^ <3
Usuń