30 sty 2013

Rozdział 15 :D


*oczami Viki*
Po dziesięciu minutach faktycznie zjawił się Simon Cowel. Byłyśmy z Asią i Karol bardzo podekscytowane. Claudia widywała go kiedyś na co dzień, bo pomagała mamie w pracy. Jej mama  jest stylistką w X Factor. Tam właśnie poznała One Direction.
Kiedy Simon wszedł do domu, spojrzał na nas. Zilustrował od góry do dołu i westchnął.
- To one?- zapytał Liama. Zapytany potaknął.- Za dziesięć minut przyślesz najstarszą do pokoju Harrego. Ok?
- Dobrze.- Simon  poszedł z Harrym do jego pokoju. Liam odwrócił się do naszej zdziwionej czwórki.- A więc? Która z was jest najstarsza?
- Asia!-  razem z Karoliną wskazałyśmy na złotowłosą.
- Później jest Viktoria.- powiedziała Asia.
- Ja jestem na końcu.- oznajmiła wszystkim Claudia. To prawda. Urodziła się w Sylwestra.
- Czyli już wiemy w jakiej kolejności będziecie wchodzić. Teraz pytanie od nas. Cieszycie się?- zapytał Zayn.
Potaknęłyśmy głowami. Zawsze chciałam spotkać Simona. Uważałam go za wielkiego gościa, ponieważ podpisał kontrakt z pięcioma wariatami z X Factor chociaż nie wygrali programu. Ciekawe co powie o naszym śpiewie?
 Po dziesięciu minutach, tak jak powiedział Simon Liam przyprowadził Asię. Siedziała tam chyba z pięć minut. Wyszła uśmiechnięta od ucha do ucha. Pytałyśmy się jak jej poszło i co tam robiła, ale ona nie chciała nam powiedzieć. Następna byłam ja.
Liam doprowadził mnie do samych drzwi. Koła nich siedział na podłodze Harry i słuchał muzyki na telefonie. Nieśmiało weszłam do środka. Nie byłam jeszcze w pokoju Harrego. Królował w nim głównie czerwony kolor. Simon siedział przy stoliku naprzeciwko wielkiej plazmy. Gestem wskazał mi krzesło naprzeciwko niego. Podeszłam do niego w połowie drogi potykając się. Super. Dopiero teraz zauważyłam, że na stole jest pełno papierów i kamerka. Można się poczuć jak na przesłuchaniu do jakiegoś filmu.
- Jak się nazywasz?- podałam mu imię i nazwisko. Zapisał je na swoich kartkach.- Masz piętnaście lat?
- Tak.- powiedziałam nieśmiało. Nie wiem czemu, ale chciało mi się płakać.
- Wyglądasz na szesnaście. Dobrze. Słuchałem tego nagrania, na którym śpiewacie piosenkę Little Mix. Masz bardzo ładny głos. Zaśpiewasz mi coś?- uśmiechnął się lekko. Wow! On się uśmiecha! Już myślałam, że tan moment nigdy nie nadejdzie.
- Mogę zaśpiewać  „Magic” Seleny Gomez.- powiedziałam. Wiem, żałosna piosenka, ale to jedna z łatwiejszych. Lubię ją śpiewać. Simon potaknął. Zaczęłam śpiewać. Dałam ponieść się muzyce. Kiedy skończyłam Simon zaczął bić mi brawo. Słyszałam też oklaski zza drzwi. Czyżby Harry przestał słuchać muzyki?
- To było genialne. Masz przepiękny głos.- zapisał cos na kartce. Znów spojrzał na mnie. Uśmiechnął się.- Możesz już iść.
 Wyszłam z bananem na twarzy. Już chyba wiem, co usłyszała Asia. Musiała być taka szczęśliwa jak ja. Następna weszła Karolina, a później Claudia. Też były szczęśliwe tak jak ja i Asia.
Siedziałyśmy szczęśliwe w salonie na kanapie. Prąd włączyli już rano, na szczęście.  Mogłyśmy, więc  pooglądać telewizję. Chłopcy dołączyli się do nas. Chwilę się kłóciłyśmy o pilota, ale w końcu wygrałam z Zaynem i Liamem.  Reszta chciała pooglądać jakąś komedię albo wiadomości (też się zdziwiłam tą propozycją Harrego i Lou), ale jak już mówiłam z chłopcami wygraliśmy i włączyliśmy 4FanTV. Chłopcy mieli niesamowitą telewizję. Odbierała nawet programy z Polski. Akurat leciała piosenka Taylor Swift. Razem z Asią zaczęliśmy krzyczeć, żeby Liam szybko przełączył na coś innego. Widziałam tez minę Lou i Harrego. Chyba Taylor ma więcej anty fanów w tym pokoju. Niall tez jakby posmutniał. Malik i Payne się uśmiechnęli i dali głośniej.
- Weźcie to wyłączcie!- krzyknęłam Malikowi do ucha. Ten zaczął się śmiać.
- Czyli już wiemy, czym cię denerwować!- krzyczał przez śmiech Liam. – Teraz cierp za tą poranna groźbę… ŁYŻKĄ! Wiesz jak ja się bałem!?
 Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
- Ykhm…-  wszyscy zamilkliśmy. Simon stał na schodach z krzyżowanymi rękami.- Mam dla was przykra wiadomość. Macie piękne głosy, ale one nie pasują do siebie kiedy śpiewacie wszystkie. Jeżeli chciałybyście pójść do programu jako zespół, to tylko w innym składzie. Znam dwie dziewczyny, które pasowałyby do was. Sadzę, że byłybyście drugie Little Mix. Zgrane. Zgadzacie się połączyć z nimi siły i pójść na casting do X Factor?
Wszyscy w pokoju milczeli. Nigdy nie zastanawiałam się nad stworzeniem zespołu, ale ta myśl była kusząca. Simon powiedział, że nie pasujemy do siebie. Ciekawe, która? Pewnie ja, chociaż? Nie, to na pewno ja. Ja nawet nie umiem śpiewać! Nie to co Karolina. W szkole cały czas śpiewała. Ma piękny głos. Asia zresztą też. To na pewno ja tu brodzę. Claudia  kiedyś należała do chóru kościelnego. Ma piękny głos. Widziałam, że dziewczyny tez się zastanawiają. Chłopcy patrzyli pytająco na Simona.
- Które miałyby szansę? – zapytał Harry.
- Najbardziej spodobał mi się śpiew Asi. Ma piękny głos. Sądzię, że miałaby szanse zostać gwiazdą. Co do kariery Viktorii tez nie mam zastrzeżeń. Obie się pięknie komponują. Claudia nie pasuje tutaj w ogóle. Ma delikatny głosik i bardzie stworzony do chóru i opery. Nie pasuje do szybkich piosenek. Karolina również. Nie wyraźnie wymawia niektóre słowa. Nie pasuje też do Asi i Viki. Musicie, więc dwie zdecydować, czy chcecie iść w innym składzie, czy w ogóle?
Widziałam łzy w oczach Karol. Według wszystkich ładnie śpiewa. Mi tez się tak wydawało. Jednak teraz zauważyłam, że faktycznie niewyraźnie wypowiada większość słów. Była z Polski. Nie ma się czemu dziwić. Spojrzałam na Claudię. Była szczęśliwa. Nigdy nie chciała być w zespole. Lubiła śpiewać sama sobie lub w chórze. To będzie trudna decyzja. Asia tez to wiedziała. To tak jakby wybierać pomiędzy przyjaciółka, a karierą. Nie, to właśnie to. Pójście do X  Factor może nam otworzyć drzwi do sławy. W końcu tyle gwiazd jest sławna dzięki temu programowi. Na przykład One Direction, Cher Lloyd i Little Mix. Taka okazje może nie zdarzyć się po raz kolejny.
- Ja się zgadzam.- powiedziałam. Spojrzałam na Karol. Miała łzy na policzku.- Przepraszam Karolina. – szepnęłam do niej po Polsku.
- Ja też.- powiedziała Asia.- Chcemy iść do X Factor.
- I WY SIĘ NAZYWACIE PRZYJACIÓŁKAMI?!- krzyknęła po Polsku Karolina. Chłopcy nie mogli jej zrozumieć, tak samo jak Simon i Claudia. Z Asią patrzałyśmy jak biegnie zapłakana do pokoju. Zayn pobiegł za nią. Zaczęły lecieć mi łzy. Horan podszedł i mnie przytulił. Harry zrobił to samo. Ja bym na jej miejscu zrozumiała. Bym się cieszyła, że moje przyjaciółki chcą cos osiągnąć. Ona się powinna zastanowić jak postępuje prawdziwa przyjaciółka.

Przepraszam za opóźnienie. Nie było mnie cały weekend w domu, a w niedzielę przyjaciółka do mnie przyjechała. Nocowała u mnie do wtorku i  po 16 dopiero pojechała. Jeszcze wczoraj miałam urodziny, więc poszłam z przyjaciółkami do kina na „Bejbi Blues” i wróciłam przed 21 J Tak, więc BARDZO PRZEPRASZAM! Mam nadzieję, że rozdział się spodoba. Dzięki za udział w moich ukochanych ankietach, życzenia urodzinowe i komentarze. Do jutra spróbuję napisać następny, ale niczego nie obiecuję. ;* Dzięki za wspaniały weekend i urodzinki TUNCZYKU ty mój ;*** !



3 komentarze: