*oczami Viki*
Po dziesięciu minutach faktycznie zjawił się Simon Cowel.
Byłyśmy z Asią i Karol bardzo podekscytowane. Claudia widywała go kiedyś na co
dzień, bo pomagała mamie w pracy. Jej mama
jest stylistką w X Factor. Tam właśnie poznała One Direction.
Kiedy Simon wszedł do domu, spojrzał na nas. Zilustrował od
góry do dołu i westchnął.
- To one?- zapytał Liama. Zapytany potaknął.- Za dziesięć
minut przyślesz najstarszą do pokoju Harrego. Ok?
- Dobrze.- Simon
poszedł z Harrym do jego pokoju. Liam odwrócił się do naszej zdziwionej
czwórki.- A więc? Która z was jest najstarsza?
- Asia!- razem z
Karoliną wskazałyśmy na złotowłosą.
- Później jest Viktoria.- powiedziała Asia.
- Ja jestem na końcu.- oznajmiła wszystkim Claudia. To
prawda. Urodziła się w Sylwestra.
- Czyli już wiemy w jakiej kolejności będziecie wchodzić. Teraz
pytanie od nas. Cieszycie się?- zapytał Zayn.
Potaknęłyśmy głowami. Zawsze chciałam spotkać Simona.
Uważałam go za wielkiego gościa, ponieważ podpisał kontrakt z pięcioma
wariatami z X Factor chociaż nie wygrali programu. Ciekawe co powie o naszym
śpiewie?
Po dziesięciu
minutach, tak jak powiedział Simon Liam przyprowadził Asię. Siedziała tam chyba
z pięć minut. Wyszła uśmiechnięta od ucha do ucha. Pytałyśmy się jak jej poszło
i co tam robiła, ale ona nie chciała nam powiedzieć. Następna byłam ja.
Liam doprowadził mnie do samych drzwi. Koła nich siedział na
podłodze Harry i słuchał muzyki na telefonie. Nieśmiało weszłam do środka. Nie
byłam jeszcze w pokoju Harrego. Królował w nim głównie czerwony kolor. Simon
siedział przy stoliku naprzeciwko wielkiej plazmy. Gestem wskazał mi krzesło
naprzeciwko niego. Podeszłam do niego w połowie drogi potykając się. Super.
Dopiero teraz zauważyłam, że na stole jest pełno papierów i kamerka. Można się
poczuć jak na przesłuchaniu do jakiegoś filmu.
- Jak się nazywasz?- podałam mu imię i nazwisko. Zapisał je
na swoich kartkach.- Masz piętnaście lat?
- Tak.- powiedziałam nieśmiało. Nie wiem czemu, ale chciało
mi się płakać.
- Wyglądasz na szesnaście. Dobrze. Słuchałem tego nagrania,
na którym śpiewacie piosenkę Little Mix. Masz bardzo ładny głos. Zaśpiewasz mi
coś?- uśmiechnął się lekko. Wow! On się uśmiecha! Już myślałam, że tan moment
nigdy nie nadejdzie.
- Mogę zaśpiewać
„Magic” Seleny Gomez.- powiedziałam. Wiem, żałosna piosenka, ale to
jedna z łatwiejszych. Lubię ją śpiewać. Simon potaknął. Zaczęłam śpiewać. Dałam
ponieść się muzyce. Kiedy skończyłam Simon zaczął bić mi brawo. Słyszałam też
oklaski zza drzwi. Czyżby Harry przestał słuchać muzyki?
- To było genialne. Masz przepiękny głos.- zapisał cos na
kartce. Znów spojrzał na mnie. Uśmiechnął się.- Możesz już iść.
Wyszłam z bananem na
twarzy. Już chyba wiem, co usłyszała Asia. Musiała być taka szczęśliwa jak ja. Następna
weszła Karolina, a później Claudia. Też były szczęśliwe tak jak ja i Asia.
Siedziałyśmy szczęśliwe w salonie na kanapie. Prąd włączyli
już rano, na szczęście. Mogłyśmy, więc pooglądać telewizję. Chłopcy dołączyli się do
nas. Chwilę się kłóciłyśmy o pilota, ale w końcu wygrałam z Zaynem i Liamem. Reszta chciała pooglądać jakąś komedię albo
wiadomości (też się zdziwiłam tą propozycją Harrego i Lou), ale jak już mówiłam
z chłopcami wygraliśmy i włączyliśmy 4FanTV. Chłopcy mieli niesamowitą
telewizję. Odbierała nawet programy z Polski. Akurat leciała piosenka Taylor
Swift. Razem z Asią zaczęliśmy krzyczeć, żeby Liam szybko przełączył na coś
innego. Widziałam tez minę Lou i Harrego. Chyba Taylor ma więcej anty fanów w
tym pokoju. Niall tez jakby posmutniał. Malik i Payne się uśmiechnęli i dali
głośniej.
- Weźcie to wyłączcie!- krzyknęłam Malikowi do ucha. Ten
zaczął się śmiać.
- Czyli już wiemy, czym cię denerwować!- krzyczał przez śmiech
Liam. – Teraz cierp za tą poranna groźbę… ŁYŻKĄ! Wiesz jak ja się bałem!?
Wszyscy wybuchnęliśmy
śmiechem.
- Ykhm…- wszyscy
zamilkliśmy. Simon stał na schodach z krzyżowanymi rękami.- Mam dla was przykra
wiadomość. Macie piękne głosy, ale one nie pasują do siebie kiedy śpiewacie
wszystkie. Jeżeli chciałybyście pójść do programu jako zespół, to tylko w innym
składzie. Znam dwie dziewczyny, które pasowałyby do was. Sadzę, że byłybyście
drugie Little Mix. Zgrane. Zgadzacie się połączyć z nimi siły i pójść na
casting do X Factor?
Wszyscy w pokoju milczeli. Nigdy nie zastanawiałam się nad
stworzeniem zespołu, ale ta myśl była kusząca. Simon powiedział, że nie
pasujemy do siebie. Ciekawe, która? Pewnie ja, chociaż? Nie, to na pewno ja. Ja
nawet nie umiem śpiewać! Nie to co Karolina. W szkole cały czas śpiewała. Ma
piękny głos. Asia zresztą też. To na pewno ja tu brodzę. Claudia kiedyś należała do chóru kościelnego. Ma
piękny głos. Widziałam, że dziewczyny tez się zastanawiają. Chłopcy patrzyli
pytająco na Simona.
- Które miałyby szansę? – zapytał Harry.
- Najbardziej spodobał mi się śpiew Asi. Ma piękny głos.
Sądzię, że miałaby szanse zostać gwiazdą. Co do kariery Viktorii tez nie mam zastrzeżeń.
Obie się pięknie komponują. Claudia nie pasuje tutaj w ogóle. Ma delikatny
głosik i bardzie stworzony do chóru i opery. Nie pasuje do szybkich piosenek.
Karolina również. Nie wyraźnie wymawia niektóre słowa. Nie pasuje też do Asi i
Viki. Musicie, więc dwie zdecydować, czy chcecie iść w innym składzie, czy w
ogóle?
Widziałam łzy w oczach Karol. Według wszystkich ładnie
śpiewa. Mi tez się tak wydawało. Jednak teraz zauważyłam, że faktycznie
niewyraźnie wypowiada większość słów. Była z Polski. Nie ma się czemu dziwić.
Spojrzałam na Claudię. Była szczęśliwa. Nigdy nie chciała być w zespole. Lubiła
śpiewać sama sobie lub w chórze. To będzie trudna decyzja. Asia tez to
wiedziała. To tak jakby wybierać pomiędzy przyjaciółka, a karierą. Nie, to
właśnie to. Pójście do X Factor może nam
otworzyć drzwi do sławy. W końcu tyle gwiazd jest sławna dzięki temu
programowi. Na przykład One Direction, Cher Lloyd i Little Mix. Taka okazje
może nie zdarzyć się po raz kolejny.
- Ja się zgadzam.- powiedziałam. Spojrzałam na Karol. Miała
łzy na policzku.- Przepraszam Karolina. – szepnęłam do niej po Polsku.
- Ja też.- powiedziała Asia.- Chcemy iść do X Factor.
- I WY SIĘ NAZYWACIE PRZYJACIÓŁKAMI?!- krzyknęła po Polsku
Karolina. Chłopcy nie mogli jej zrozumieć, tak samo jak Simon i Claudia. Z Asią
patrzałyśmy jak biegnie zapłakana do pokoju. Zayn pobiegł za nią. Zaczęły
lecieć mi łzy. Horan podszedł i mnie przytulił. Harry zrobił to samo. Ja bym na
jej miejscu zrozumiała. Bym się cieszyła, że moje przyjaciółki chcą cos osiągnąć.
Ona się powinna zastanowić jak postępuje prawdziwa przyjaciółka.
Przepraszam za
opóźnienie. Nie było mnie cały weekend w domu, a w niedzielę przyjaciółka do
mnie przyjechała. Nocowała u mnie do wtorku i
po 16 dopiero pojechała. Jeszcze wczoraj miałam urodziny, więc poszłam z
przyjaciółkami do kina na „Bejbi Blues” i wróciłam przed 21 J
Tak, więc BARDZO PRZEPRASZAM! Mam nadzieję, że rozdział się spodoba. Dzięki za
udział w moich ukochanych ankietach, życzenia urodzinowe i komentarze. Do jutra
spróbuję napisać następny, ale niczego nie obiecuję. ;* Dzięki za wspaniały
weekend i urodzinki TUNCZYKU ty mój ;*** !

Aaa! Kocham to *___* Takie wzruszające ! <3
OdpowiedzUsuńnie ma za co ;* kocham cie <3 a rozdzial swietny
OdpowiedzUsuńJa też cię kocham ;* Dzięki ;*****
Usuń