Sorki, że po 00:00 ale wcześniej czasu nie miałam... (jeżeli w ogóle ktoś to czyta) :)
Prawie tak jak w gościnnym, tylko, że był naprzeciwko łóżka
na ścianie telewizor plazmowy i laptop na stoliku obok fotela. Ciekawe.
Spojrzałam na łóżko.
Poznawałam tą twarz. Była to Asia z mojej dawnej klasy w Polsce. Bardzo ją
lubiłam. Należała do grupy zakochanych w One Direction. Jak ona się tu, w
Londynie znalazła. O ile mi wiadomo nie miała tu nikogo bliskiego. Możliwe, że
przyjechała na wakacje. A jej rodzice się teraz pewnie martwią. Sięgnęłam po
telefon leżący na nocnym stoliku. Wyszukałam numeru jej mamy i wysłałam
wiadomość „Nie martwcie się , nocuję u koleżanki. Z klasy.”. Może to uznają i
Asia będzie miała mniej problemów.
Spojrzałam na jej
złote włosy. Były już chyba do pasa. Ona w ogóle była cała piękna. Wszystkie
dziewczyny z klasy zazdrościły jej nóg i płaskiego brzucha. Szczerze mówiąc ja
też. Ją znałam o rok krócej niż Karolinę, ponieważ z nią chodziłam jeszcze do
(po raz kolejny) szóstej klasy. W ogóle one były fantastycznymi koleżankami.
Karolina nawet pomagała mi nauczyć się Polskiego (umiem pisać, gorzej z
wymową). Powiem szczerze dziewczyny z Anglii nie były tak miłe (i tak ładne)
jak te z Polski. No fakt może i zdarzyło się spotkać tzn. plastiki, ale
większość społeczeństwa damskiego we Wrocławiu była spoko.
Jak Louis i Harry
mogli ją tak zostawić w przemoczonych ciuchach? Szybko ściągnęłam z niej
ubranie (przynajmniej płaszczyk jej ściągnęli,
grzał się na grzejniku) i włożyłam uszykowane na łóżku ciuchy (za duża
bluza, chyba Harrego i takie same spodnie jak moje). Niestety , aby ubrać
spodnie musiałam unieść jej nogi i troszkę się przebudziła. Kiedy mnie
zauważyła, źrenice jej się rozszerzyły. Miała takie piękne brązowe oczy. Obudziła
się na dobre.
- Victoria, co ty tu robisz? A w ogóle to gdzie ja jestem?-
zapytała zaspanym głosem. Usiadła na łóżku. Chyba tego pożałowała, bo złapała
się kolana (pewnie tego stłuczonego).- Czemu kolano mnie boli?
- Ja, wpadłam w kałużę i mnie zgarnęli, żebym się ogrzała.
Ale to ci później opowiem. Jesteś w… (ale błagam cię nie piszcz) pokoju Harrego
Styles’ a.- oczywiście nie piszczała, ale wstrzymała na długi czas oddech.-
Oddychaj, oddychaj! Kolano cię boli, ponieważ wywróciłaś się na rowerze i
stłukłaś kolano. Zauważyli to Louis (tak, Tomlinson) i Harry, krzyczeli, ale ty
miałaś słuchawki w uszach i ich nie słyszałaś. Wjechałaś w dziurę i chyba
zemdlałaś. Zawieźli cię tutaj (do ich willi) i położyli do łóżka. Nie ściągnęli
z ciebie mokrego ubrania, więc dopiero teraz (bo wcześniej spałam) ubrałam cię
w suche.
- Oooo… dzięki. Jechałam, właśnie do ciebie.- zrobiłam
zdziwioną minę.
- Skąd wiedziałaś gdz…- zaczęłam, ale Asia nie dała mi
skończyć.
-… gdzie mieszkam?- Karolina mi napisała. Ona chyba wie o
tobie wszystko. Musiałam się komuś wygadać. Zwiałam z domu. – troszkę mnie
zatkało.
- Kiedy zwiałaś i skąd?- nie mogłam uwierzyć. Taka grzeczna
i spokojna dziewczyna zwiała z domu.
- No z Wrocławia. Dzisiaj rano. Przyleciałam pierwszym
samolotem. Ja już z rodzicami nie wytrzymam. A po za tym nie chcieli mnie
puścić samej do ciebie, to przyleciałam bez pytania. Pewnie się teraz martwią o
mnie. Musze im coś napisać.
- Spokojnie już to zrobiłam. Jesteś głodna?- dopiero teraz
ja odczułam głód. Ona pewnie też jest głodna.
- Jak wilk. – Wstała i natychmiast tego pożałowała. Pewnie
mocno bolało. Wybiegłam z pokoju i zbiegłam do salonu. Nadal słyszałam jej
zdziwione okrzyki. Podeszłam do prawie śpiącego Harrego i wyjaśniłam mu
sytuację na ucho. Podeszłam też do Niall a i zapytałam czy jest coś do
jedzenia. Powiedział, że przygotuje kanapki z serem. Razem z Harrym poszliśmy
znowu na górę.
Kiedy weszliśmy do
pokoju, Asia omal nie krzyknęła. Najbardziej kochała Harrego z całej piątki.
Harry nic nie mówiąc wziął ją na ręce i zniósł na dół. Wszyscy wpatrzeni byli w
Asię, jak zeszli. Niall właśnie wrócił z kuchni niosąc talerz pełen kanapek.
Mniam… Zjadłam ich chyba z pięć. Obejrzeliśmy końcówkę Toy Story 3. Liam się na
końcu popłakał (ale ukrył to udając, że idzie do toalety). Zaszył się na
schodach i ocierał oczy. Kiedy film się skończył zadałam to niestety smutne
pytanie:
- Co będzie ze mną i Asią?- głos mi trochę drżał.
- Zostajecie tu na noc. Jutro tez możecie tu zostać. My mamy
tydzień wakacji od pracy. Za sześć dni mamy koncert w Londynie. Bardzo nam się
już nudzi w domu, samemu, tylko w piątkę. – powiedział smutny Louis.
- No właśnie zostańcie.- dołączy szybko Niall.
- Ja mogę zostać. –zgodziła się od razu Asia.
- Tobie pozwolimy zostać jeżeli w końcu powiesz nam jak się
nazywasz. Nie możemy w kółko cię nazywać Śpiącą Królewną…- zaczął Zayn.
- …albo Kanapkowym Potworem.- dokończył Niall. Zaczęli mnie
tak nazywać od czasu kolacji.
- Viktoria. Nazywam się Viktoria.- powiedziałam szybko.
Wszyscy się zaczęliśmy śmiać. Czekał nas kolejny wspaniały dzień.
- Czas spać, chociaż wątpię w zaśnięcie obu panien. Nie
wiem jak wy panowie, ale ja jestem śpiący.- wyznał nam Liam.
- Gdzie mamy spać?- zapytała Asia.
- Możecie spać obie na jednym łóżku, czy się wstydzicie?-
zapytał z rozbawieniem w głosie Harry.
- Możemy.- powiedziałyśmy równo.
- Pokój gościnny.- zarządził Zayn. Byli naprawdę zgranym
zespołem.
*~*~*~*~*
Leżałam na plecach. Łóżko znów było takie wygodne jak
wtedy, gdy się tu obudziła. Asia obok mnie równo oddychała. Zasłużyła na sen.
Przez pół godziny opowiadała mi co się działo w Polsce. Wreszcie padła.
Zauważyłam, że
bardzo była przejęta spotkaniem z chłopakami z One Direction. Ja tez byłam
szczęśliwa, w końcu to mój ulubiony zespół. Na żywo są jeszcze piękniejsi niż
na plakatach.
Postanowiłam pójść pogadać z jednym z moich ulubieńców.
Słyszałam odgłosy cichej muzyki i dźwięk klawiszy klawiatury. Któryś musiał nie
spać.
Poczłapałam
na korytarz. Przeszłam koło każdej pary drzwi. W końcu zlokalizowałam pokój.
Stanęłam pod jego drzwiami z napisem…..jpg)
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń