22 gru 2012

Rozdział 3


 Sorki, że po 00:00 ale wcześniej czasu nie miałam... (jeżeli w ogóle ktoś to czyta) :)                                      


Prawie tak jak w gościnnym, tylko, że był naprzeciwko łóżka na ścianie telewizor plazmowy i laptop na stoliku obok fotela. Ciekawe.
 Spojrzałam na łóżko. Poznawałam tą twarz. Była to Asia z mojej dawnej klasy w Polsce. Bardzo ją lubiłam. Należała do grupy zakochanych w One Direction. Jak ona się tu, w Londynie znalazła. O ile mi wiadomo nie miała tu nikogo bliskiego. Możliwe, że przyjechała na wakacje. A jej rodzice się teraz pewnie martwią. Sięgnęłam po telefon leżący na nocnym stoliku. Wyszukałam numeru jej mamy i wysłałam wiadomość „Nie martwcie się , nocuję u koleżanki. Z klasy.”. Może to uznają i Asia będzie miała mniej problemów.
 Spojrzałam na jej złote włosy. Były już chyba do pasa. Ona w ogóle była cała piękna. Wszystkie dziewczyny z klasy zazdrościły jej nóg i płaskiego brzucha. Szczerze mówiąc ja też. Ją znałam o rok krócej niż Karolinę, ponieważ z nią chodziłam jeszcze do (po raz kolejny) szóstej klasy. W ogóle one były fantastycznymi koleżankami. Karolina nawet pomagała mi nauczyć się Polskiego (umiem pisać, gorzej z wymową). Powiem szczerze dziewczyny z Anglii nie były tak miłe (i tak ładne) jak te z Polski. No fakt może i zdarzyło się spotkać tzn. plastiki, ale większość społeczeństwa damskiego we Wrocławiu była spoko.
 Jak Louis i Harry mogli ją tak zostawić w przemoczonych ciuchach? Szybko ściągnęłam z niej ubranie (przynajmniej płaszczyk jej ściągnęli,  grzał się na grzejniku) i włożyłam uszykowane na łóżku ciuchy (za duża bluza, chyba Harrego i takie same spodnie jak moje). Niestety , aby ubrać spodnie musiałam unieść jej nogi i troszkę się przebudziła. Kiedy mnie zauważyła, źrenice jej się rozszerzyły. Miała takie piękne brązowe oczy. Obudziła się na dobre.
- Victoria, co ty tu robisz? A w ogóle to gdzie ja jestem?- zapytała zaspanym głosem. Usiadła na łóżku. Chyba tego pożałowała, bo złapała się kolana (pewnie tego stłuczonego).- Czemu kolano mnie boli?
- Ja, wpadłam w kałużę i mnie zgarnęli, żebym się ogrzała. Ale to ci później opowiem. Jesteś w… (ale błagam cię nie piszcz) pokoju Harrego Styles’ a.- oczywiście nie piszczała, ale wstrzymała na długi czas oddech.- Oddychaj, oddychaj! Kolano cię boli, ponieważ wywróciłaś się na rowerze i stłukłaś kolano. Zauważyli to Louis (tak, Tomlinson) i Harry, krzyczeli, ale ty miałaś słuchawki w uszach i ich nie słyszałaś. Wjechałaś w dziurę i chyba zemdlałaś. Zawieźli cię tutaj (do ich willi) i położyli do łóżka. Nie ściągnęli z ciebie mokrego ubrania, więc dopiero teraz (bo wcześniej spałam) ubrałam cię w suche.
- Oooo… dzięki. Jechałam, właśnie do ciebie.- zrobiłam zdziwioną minę.
- Skąd wiedziałaś gdz…- zaczęłam, ale Asia nie dała mi skończyć.
-… gdzie mieszkam?- Karolina mi napisała. Ona chyba wie o tobie wszystko. Musiałam się komuś wygadać. Zwiałam z domu. – troszkę mnie zatkało.
- Kiedy zwiałaś i skąd?- nie mogłam uwierzyć. Taka grzeczna i spokojna dziewczyna zwiała z domu.
- No z Wrocławia. Dzisiaj rano. Przyleciałam pierwszym samolotem. Ja już z rodzicami nie wytrzymam. A po za tym nie chcieli mnie puścić samej do ciebie, to przyleciałam bez pytania. Pewnie się teraz martwią o mnie. Musze im coś napisać.
- Spokojnie już to zrobiłam. Jesteś głodna?- dopiero teraz ja odczułam głód. Ona pewnie też jest głodna.
- Jak wilk. – Wstała i natychmiast tego pożałowała. Pewnie mocno bolało. Wybiegłam z pokoju i zbiegłam do salonu. Nadal słyszałam jej zdziwione okrzyki. Podeszłam do prawie śpiącego Harrego i wyjaśniłam mu sytuację na ucho. Podeszłam też do Niall a i zapytałam czy jest coś do jedzenia. Powiedział, że przygotuje kanapki z serem. Razem z Harrym poszliśmy znowu na górę.
 Kiedy weszliśmy do pokoju, Asia omal nie krzyknęła. Najbardziej kochała Harrego z całej piątki. Harry nic nie mówiąc wziął ją na ręce i zniósł na dół. Wszyscy wpatrzeni byli w Asię, jak zeszli. Niall właśnie wrócił z kuchni niosąc talerz pełen kanapek. Mniam… Zjadłam ich chyba z pięć. Obejrzeliśmy końcówkę Toy Story 3. Liam się na końcu popłakał (ale ukrył to udając, że idzie do toalety). Zaszył się na schodach i ocierał oczy. Kiedy film się skończył zadałam to niestety smutne pytanie:
- Co będzie ze mną i Asią?- głos mi trochę drżał.
- Zostajecie tu na noc. Jutro tez możecie tu zostać. My mamy tydzień wakacji od pracy. Za sześć dni mamy koncert w Londynie. Bardzo nam się już nudzi w domu, samemu, tylko w piątkę. – powiedział smutny Louis.
- No właśnie zostańcie.- dołączy szybko Niall.
- Ja mogę zostać. –zgodziła się od razu Asia.
- Tobie pozwolimy zostać jeżeli w końcu powiesz nam jak się nazywasz. Nie możemy w kółko cię nazywać Śpiącą Królewną…- zaczął Zayn.
- …albo Kanapkowym Potworem.- dokończył Niall. Zaczęli mnie tak nazywać od czasu kolacji.
- Viktoria. Nazywam się Viktoria.- powiedziałam szybko. Wszyscy się zaczęliśmy śmiać. Czekał nas kolejny wspaniały dzień.
- Czas spać, chociaż wątpię w zaśnięcie obu panien. Nie wiem jak wy panowie, ale ja jestem śpiący.- wyznał nam Liam.
- Gdzie mamy spać?- zapytała Asia.
- Możecie spać obie na jednym łóżku, czy się wstydzicie?- zapytał z rozbawieniem w głosie Harry.
- Możemy.- powiedziałyśmy równo.
- Pokój gościnny.- zarządził Zayn. Byli naprawdę zgranym zespołem.
                                                   *~*~*~*~*
Leżałam na plecach. Łóżko znów było takie wygodne jak wtedy, gdy się tu obudziła. Asia obok mnie równo oddychała. Zasłużyła na sen. Przez pół godziny opowiadała mi co się działo w Polsce. Wreszcie padła.
 Zauważyłam, że bardzo była przejęta spotkaniem z chłopakami z One Direction. Ja tez byłam szczęśliwa, w końcu to mój ulubiony zespół. Na żywo są jeszcze piękniejsi niż na plakatach.
Postanowiłam pójść pogadać z jednym z moich ulubieńców. Słyszałam odgłosy cichej muzyki i dźwięk klawiszy klawiatury. Któryś musiał nie spać.
Poczłapałam na korytarz. Przeszłam koło każdej pary drzwi. W końcu zlokalizowałam pokój. Stanęłam pod jego drzwiami z napisem….




1 komentarz:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń